Blog
Budować jak GAUDI...
Marian Brudzyński
Marian Brudzyński Wykonawca robót budowlanych, były radny województwa mazowieckiego
0 obserwujących 147 notek 54632 odsłony
Marian Brudzyński, 17 kwietnia 2013 r.

Zbliża się polska "Cristiada"..?!

Chyba, tak. Gołym okiem to widać po korumpowaniu przez władzę Kościoła i formowaniu kontrolowanych przez establishment radykalnych formacji, z których jako taką niezależność, posiada jeszcze część Ruchu Narodowego. Jeżeli więc, owa narodowa młodzież wywodząca się spoza Ligi i osób które dotychczas niewiele miały wspólnego z tą ideą, poradzi sobie z naporem cynicznych wyżeraczy i nie powstanie coś, ala Libertas – niby niezależny, ale ukierunkowany na kasę i kontrolowany przez ochroniarza Romana Giertycha polityczny twór – można ich postrzegać, jako zdrowy zaczyn pod sanację życia politycznego w Polsce.

Jednakże, tak jak w „Cristiadzie”, pomimo to, że polecam ten film każdemu, spłyceniu uległa najważniejsza pobudka, wobec której meksykańscy męczennicy powiedzielinon possumus, tak i w programie katolicko-patriotycznych środowisk, brakuje mi zmierzenia się z istotą postępującego barbarzyństwa.

Poniżej publikuję list do kard. Kazimierza Nycza, który też przedłożyłem Nuncjuszowi Apostolskiemu w Polsce, abpCelestino Migliore. Jest to poniekąd manifest polityczny, ale pisany z pozycji człowieka, który stracił wszelkie dobra, lecz nie wątpi i dalej poszukuje Boga w codziennym życiu. Nie życzę, też nikomu, ale jeżeli się nie przebudzimy, nie będę wkrótce żadnym wyjątkiem. „Wielki naród (…) musi nosić wysoko sztandar swej wiary. Musi go nosić tym wyżej w chwilach, w których władze jego państwa nie noszą go dość wysoko, i musi dzierżyć tym mocniej, im wyraźniejsze są dążności do wytrącenia mu go z ręki” Roman Dmowski, „Kościół, Naród i Państwo”.

Warszawa, 16 kwietnia 2013r

Jego Eminencja,

Kardynał Kazimierz Nycz,

Arcybiskup Metropolita Warszawski

Do wiadomości:

Jego Eminencja,

Abp Celestino Migliore

Nuncjusz Apostolski

Czcigodny Księże Kardynale,

Wydarzenia związane z abdykacją Benedykta XVI oraz wyborem na papieża, Franciszka i jego apel o większą solidarność wśród katolików, zmotywowały mnie by nie poddawać się w swoich przeciwnościach i zwrócić się do Eminencji o błogosławieństwo dla mnie i mojej rodziny oraz każde możliwe wsparcie. Przedkładam w dołączonym do niniejszego listu załączniku, własne doświadczenia, gorycz i poczucie opuszczenia.Szukałem zrozumienia u Biskupa Płockiego, w instytucjach związanych z Kościołem katolickim na terenie naszej Archidiecezji, czy u niektórych księży proboszczów w obrębie ich kanonicznej parafii.Spotkałem się z wyrachowaniem, a najczęściej z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi.

Mam wrażenie, że nie jestem odosobnionym przypadkiem okazanego braku wrażliwości, i że wierni Kościoła w Polsce, zostają coraz bardziej pozostawiani przez swych pasterzy. Opuszczeni i wystawieni tym samym na pastwę finansowo-politycznym kombinatorom, skrywającym się pod maską walki o prawa człowieka, dobrobyt państwa i narodu, równouprawnienie kobiet, itp. Życzył bym sobie, by choćkapłani, którzy zajmują się nauką społeczną Kościoła, to pogłębiające się wyalienowanie duchowieństwa, w końcu dostrzegli.

Bo chyba nikt już nie zaprzeczy, że polska gościnność, umiłowanie wolności i słowiańska ufność; została podstępnie wykorzystana do narzucenia nam zdemoralizowanej kultury i grabieży wypracowanego przez powojenne pokolenie majątku narodowego. Jesteśmy przy tym skłócani przez polskojęzyczne ośrodki kształtowania opinii, i to zarówno pomiędzy sobą, jak i z naszymi sąsiadami; a szczególnie z narodami zza wschodniej granicy, które przecież włącznie z Rosją, zostały obrabowane przez ten sam międzynarodowy kapitał spekulacyjny i stojących za nim tych samych ludzi.Nadszedł czas, byśmy jako ludzie Kościoła, mężnie dali świadectwo wiary, demistyfikując antyludzki system i stojące za nim ośrodki.

Zażenowany jestem, iż to ja poruszam ten temat, a nie ktoś o utrwalonej pozycji społecznej, nienagannym wykształceniu klasycznym i nieskazitelnej szlachetności.Gdy jednak jako pojedyncza osoba, chcąc dać świadectwo prawdzie i sprawiedliwości, straciłem wszelkie dobra i stałem się bezsilny –ja , tak jak niegdyś, gdy ów tracący swe zbiory rolnik zwrócił się do premiera,pytam Księdza Kardynała – jak dalej żyć..?Jak żyć, by z jednej strony zachować posłuszeństwo dla Biskupa miejsca i erygowanego przez niego Kapłana w parafii, a z drugiej, widząc kapitulanctwo tych duchownych wobec osób wpływowych i władzy świeckiej – a tym samym pozostawianie samym sobie ludzi ubogich i krzywdzonych – nie zwątpić i nie okazać im pogardy, jako należnej współczesnym faryzeuszom…

A co można powiedzieć, gdy jakże często widzi się publicznie okazywane przez wielu kapłanów nieposłuszeństwo Papieżowi w takich kwestiach, jak posługa świeckich szafarzy i inne przejawy braku czci dla Komunii św., zanikanie krzyża na ołtarzu, czy lekceważenie przepisów liturgicznych; nie wspominając o trudnościach stwarzanych wobec wiernych, darzących szczególną miłością Mszę w rycie trydenckim.Jeszcze chwila, a w powszechnym odczuciu różnica pomiędzy naszym Kościołem, a protestanckim zborem, czy jakąś inną ludzką instytucją, stanie się niezauważalna

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @onion13 Bardzo mi miło... Zapraszam!
  • @onion13 To niestety jest prawidłowe działanie... posiadam tylko te domeny(łącznie ok. 400),...
  • Dziękuję... ... za wszystkie komentarze. Cieszę się, że zarówno na S24, jak i na...

Tagi

Tematy w dziale