Blog
Budować jak GAUDI...
Marian Brudzyński
Marian Brudzyński Wykonawca robót budowlanych, były radny województwa mazowieckiego
0 obserwujących 147 notek 54632 odsłony
Marian Brudzyński, 22 kwietnia 2013 r.

Uzupełnienie Listu do abp Kazimierza Nycza

Od czegoś jednak trzeba zacząć, a najlepiej, by była to świadomość dwóch w jednym: ewangelicznego kwasu i narodowej racji stanu odczytanej tak, jak zaproponował przed tysiącem lat Mieszko I…

Dziękuję przede wszystkim za życzliwość, z jaka się spotkałem. Jestem zbudowany tym, iż wyraziłem niewypowiadane odczucia ogromnej rzeszy ludzi, jednocześnie wskazując gdzie są obszary do wspólnego zagospodarowania, by – kolokwialnie mówiąc – żyło się lepiej… Ale chcę też wyjaśnić rożne nieścisłości w interpretacji Listu, jakie obserwuję w komentarzach i otrzymanej korespondencji.

Pomijam wszystkie „rady”, które utożsamiają to, co mnie spotkało z konkretnymi osobami i ich rzekomym pochodzeniem oraz przynależnością do różnych organizacji. Przekonałem się jak mało kto, oskarżając Romana Giertycha o wszelkie zło, finansowe i organizacyjne, w Lidze Polskich Rodzin, że tak nie wolno. Owszem, każdy, kto znał realia panujące w naszym stronnictwie wie, że nikt inny oprócz Giertycha nie mógł wymyślić – a już z pewnością bez jego przyzwolenia wprowadzić w życie – chorych mechanizmów.Jednakże istota zła, tkwi również w takim prostym utożsamieniu zła z konkretną osobą. Szukanie i wskazywanie danej osoby, jako winnej wszystkiemu wokół, jest tak naprawdę nawiązaniem do pogańskiego i diabolicznego obrzędu składania ofiary z kozła…

Piszę to z pozycji nie powracającego do życia polityka, lecz jako osoba, która dzięki osobistym przeżyciomdojrzała, a szukając Boga w codziennym życiu, z niezwykłą jasnością zrozumiałem, że w narzuconym nam systemie nie można aktywnie funkcjonować, nie zapierając się przy tym Chrystusa. Proszę jednak zwrócić uwagę, jak On odrzucił zastany system. Nie stał się żadnym mścicielem, lecz stanął wobec zjednoczonych w nienawiści żydowskich faryzeuszy i podburzonej wobec niego hałastrze, ofiarując„chleb życia”. Chwilowa porażka, zmieniła się w Zmartwychwstanie…

Dzisiejszy system za pomocą mediów i marionetkowych struktur państw, jest jeszcze bardziej nienawistny wobec człowieka. Nie zachęcam więc, do żadnych pochopnych działań politycznych, bez przygotowania swojej duszy.„Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef. 6,12).A jeżeli kogoś nie przekonuje ascetyczna retoryka, proszę dobrze się wczytać w to, co mówi do nas Roman Dmowski w „Upadku myśli konserwatywnej w Polsce”

Cierpienia narodu w niewoli(…) wyżłobiły w duszach tak silną nienawiść do bezpośrednich sprawców tych cierpień, że nienawiść ta u wielu zapanowuje nad miłością ojczyzny. Wyrósł gatunek ludzi, uważających się za najgorętszych patriotów, którzy żyją jedynie myślą zrobienia czegoś złego wrogom ojczyzny, chociażby ojczyzna własna miała wielkimi stratami za to zapłacić.

Otóż taki patriotyzm, który myśli przede wszystkim o zemście na wrogu, nie zaś o pożytku własnego narodu, jest niesłychanie groźnym niebezpieczeństwem, bo stanowi prostą drogę do narodowego samobójstwa. Kierowana nim polityka przestaje być polityką polską: rozgląda się ona tylko za wrogami swoich wrogów, ażeby się im wysługiwać, kosztem własnej ojczyzny oddać się im za narzędzie…”

To jest dopiero oręż do walki rozumnej i odpowiedzialnej. Nie ma wtedy podziału na PiS i PO, ale pracujemy nad tym, by jednać wszystkich Polaków. Jednać jednak nie na siłę. Jeżeli ktoś dobrze rozumie, co Koneczny chciał powiedzieć, pisząc o walce cywilizacji, to myślę, że jest to najlepszy grunt do dyskusji gdzie jest Polska i ilu nas zostało. Od czegoś jednak trzeba zacząć, a najlepiej, by była to świadomość dwóch w jednym: ewangelicznego kwasu i narodowej racji stanu odczytanej tak, jak zaproponował przed tysiącem lat Mieszko I…

Zarzuca mi się, że wzywam do nieposłuszeństwa. Nic podobnego. Wobec władzy świeckiej, jest to niewykluczone, ale nie ja będę interpretował, czy jest to władza prawowierna. Są w Kościele na tę okoliczność przewidziane prawem procedury i tylko o to wystąpiłem z zapytaniem do Kardynała.Mamy obowiązek słuchać biskupa miejsca, bo to jemu przysługuje charyzmat przewodnictwa i nauczania, i dlatego taki, a nie inny adresat. Inną sprawą jest, że mamy także jako świeccy wiele możliwości, aby wpływać na postawę swoich pasterzy i widzę tu konieczność edukacji. Może zbyt długie, ale przytaczam te cytaty, by wskazać na towarzyszące mi intencje:

Jeżeli zawsze zadaniem Kościoła było szukać chwały Bożej i starać się o zbawienie ludzi, a tym samym głosić prawdę i usuwać wszelkie błędy z serc, to tym więcej jest to zadaniem jego w naszych czasach, kiedy fałszywe i błędne zdania wszelkiego rodzaju tak szerokie znalazły rozprzestrzenienie. Obrona wiary jest bez wątpienia w pierwszym rzędzie sprawą tych, których Bóg uczynił zwierzchnikami swego Kościoła, atoli każdy chrześcijanin jest zobowiązany wyznawać wiarę, innych w niej pouczać lub wzmacniać i odpierać napaści niewiernych. (św. Tomasz, II-II, qu. III, art.2 ad 2). Przed nieprzyjacielem ustępować albo zamilknąć, kiedy przeciwko prawdzie na ogół powstaje krzyk tak głośny, jest tchórzostwem albo sprawą tych, którzy o prawdzie wątpią. Ale cokolwiek stać się może, jest to zniewagą i obrazą Boga, zgubnym dla zbawienia duszy jednostek i ogółu, przynoszącym jedynie korzyść nieprzyjaciołom wiary, których odwagę i zuchwałość przez takie zachowanie się umacnia i pomnaża.Papież Leon XIII, encyklika Sapientiae christianae…

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @onion13 Bardzo mi miło... Zapraszam!
  • @onion13 To niestety jest prawidłowe działanie... posiadam tylko te domeny(łącznie ok. 400),...
  • Dziękuję... ... za wszystkie komentarze. Cieszę się, że zarówno na S24, jak i na...

Tagi

Tematy w dziale